Niedzielne mecze Ekstraklasy o 17:30 od kolejnego sezonu: kibice protestują
Ekstraklasa stawia na stałą niedzielną godzinę meczów od przyszłego sezonu. Sprawdź, dlaczego późny start budzi sprzeciw i co oznacza dla kibiców.
Stała niedzielna godzina meczów w PKO Ekstraklasie od kolejnego sezonu to decyzja, która wprowadza przewidywalny rytm rozgrywek, ale jednocześnie wywołuje sprzeciw części kibiców. Liga ustaliła, że ostatni mecz kolejki w niedzielę będzie rozpoczynał się o 17:30, co dla wielu fanów oznacza późny powrót do domu.
Kiedy zaczną się niedzielne mecze w nowym sezonie?
Od przyszłego sezonu niedzielne spotkania Ekstraklasy będą miały stałą godzinę startu, czyli 17:30. Termin pojawi się w terminarzu rozgrywek na stałe, bez zmian z kolejki na kolejkę. Jak podał Marcin Animucki w programie WP SportoweFakty na YouTube, nowa godzina obowiązuje od przyszłego sezonu.
Czy w nowym modelu są wyjątki?
Tak. W ostatniej kolejce przewidziano odstępstwo od reguły: Legia – Lech zostanie rozegrany o 20:15. Z harmonogramu wycofano także poniedziałkowy mecz, co pokazuje, że terminarz był układany z myślą o zachowaniu stałego schematu niedzieli.
Dlaczego kibice krytykują późną godzinę meczów?
Główny zarzut dotyczy czasu, jaki kibice spędzają poza domem. Przy starcie o 17:30 spotkanie kończy się około 22:00, a powrót z wyjazdu zajmuje dodatkowo kolejną godzinę, więc wielu fanów wraca około 23:00. Dla osób dojeżdżających z odległych miast to wieczór, który wydłuża się do późnej nocy.
Drugi problem to poniedziałek. Część kibiców wyjazdowych musi zacząć pracę rano, zaledwie kilka godzin po zakończeniu podróży. W mediach społecznościowych pojawiają się głosy, że późny termin utrudnia regularne chodzenie na stadion, zwłaszcza w przypadku rodzin z dziećmi i osób pracujących na zmiany.
Jaki termin postulują kibice i jak to wypada na tle obecnej propozycji?
Fani domagają się, by niedzielne mecze zaczynały się od 12:00, a najpóźniej o 17:00. Poniższa tabela zestawia obecne ustalenia z postulatami kibiców oraz czasem dojazdu i powrotu:
| Element | Godzina / termin | Komentarz |
|---|---|---|
| Standardowy start niedzielnego meczu | 17:30 | Nowy stały termin od przyszłego sezonu |
| Wyjątek w ostatniej kolejce (Legia – Lech) | 20:15 | Odstępstwo od reguły |
| Koniec spotkania | ok. 22:00 | Przy starcie o 17:30 |
| Powrót kibiców z wyjazdu | ok. 23:00 | Dotyczy fanów gości |
| Postulat kibiców – start najpóźniej | 17:00 | Propozycja środowiska kibicowskiego |
| Postulat kibiców – start od | 12:00 | Najbardziej zbliżony do dawnych przyzwyczajeń |
Różnica między 17:30 a postulowanymi 17:00 wydaje się niewielka, ale przesunięcie startu o pół godziny wpływa na czas powrotu i sen w dniu roboczym. Najbardziej radykalny postulat, czyli start już o 12:00, oznaczałby zupełnie inny rytm weekendu.
Dlaczego liga stawia na późną niedzielę?
Ekstraklasa ma interes w tym, by mecze trafiały na najlepszy czas antenowy. Według informacji przekazanych w materiale źródłowym oglądalność w niedzielny wieczór dla telewizji jest bardzo dobra. Stała godzina ułatwia też planowanie transmisji i reklam, a kibic wie z wyprzedzeniem, o której zaczyna się mecz.
To jednak tylko jedna strona bilansu. Telewizyjna widownia i komfort osób na trybunach to dwa różne interesy, które w tym przypadku pozostają w konflikcie.
Jak terminarz wygląda przy innych rozgrywkach?
Kalendarz Ekstraklasy nie działa w izolacji. Mecze 1/16 finału STS Pucharu Polski zaplanowano na wtorek–czwartek, więc część terminów w tygodniu jest już zajęta. Oznacza to, że niedziela pozostaje podstawowym dniem ligowym, a jej godzina ma realny wpływ na to, jak kibice układają swój tydzień.
Co to oznacza dla Ciebie jako kibica?
Jeśli jeździsz na mecze wyjazdowe, uwzględnij w planie około 22:00 na koniec spotkania i około 23:00 na powrót. Przy stałym terminie 17:30 warto zaplanować nocleg lub przynajmniej dłuższy dojazd, zwłaszcza gdy w poniedziałek masz wczesny wyjazd do pracy.
Jeśli oglądasz mecze w domu, stała godzina ułatwi planowanie wieczoru, a wyjątek w postaci meczu Legia – Lech o 20:15 warto zapisać w kalendarzu od razu. Kibice, którzy chcą wpłynąć na decyzje ligi, mogą śledzić dyskusję w mediach społecznościowych i wspierać postulaty dotyczące wcześniejszego startu.
Co to oznacza dla polskiej piłki? Stały terminarz to krok w stronę przewidywalności, ale pytanie, czy wygrają wygoda telewizji, czy frekwencja na stadionach, pozostaje otwarte i będzie wracać przy każdej kolejnej zmianie kalendarza.
Na podstawie: Gol24. Tekst opracowany redakcyjnie.