Lech Poznań ogrywa Legię 2:1 i przejmuje fotel lidera Ekstraklasy
Lech Poznań pokonał Legię Warszawa 2:1 w hicie 12. kolejki Ekstraklasy. Zwycięskiego gola zdobył Luis Palma w 87. minucie. Sprawdź, jak wyglądał ten mecz.
Lech Poznań pokonał Legię Warszawa 2:1 w meczu 12. kolejki Ekstraklasy i dzięki temu przejął fotel lidera tabeli, który wcześniej należał do warszawskiego klubu.
Jak przebiegał mecz Legii z Lechem?
Spotkanie rozpoczęło się z opóźnieniem, ponieważ na stadionie doszło do zadymienia spowodowanego przez kibiców. Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, a największe zagrożenie dla gospodarzy stwarzali piłkarze w barwach Lecha w kontrach. Po przerwie gra stała się bardziej otwarta.
Bramkarz Lecha Mateusz Lis w kilku momentach ratował swoją drużynę, broniąc strzały Wszołka, Chodyny i Augustyniaka. Dzięki tym interwencjom goście utrzymali wynik remisowy aż do momentu, w którym musieli odrobić straty po golu rywala.
Kiedy padły bramki?
Pierwszy cios zadał Lech. Yannick Agnero trafił do siatki w 56. minucie i ustawił spotkanie po swojej myśli. Legia odpowiedziała w 74. minucie, kiedy wyrównującą bramkę zdobył Bohdan Wjunnyk. Wynik 1:1 nie trwał jednak długo, bo w 87. minucie Luis Palma dał Lechowi zwycięstwo, po asyście Daniela Hakansa.
| Minuta | Zespół | Zdarzenie |
|---|---|---|
| 56. | Lech Poznań | Gol Yannicka Agnero |
| 74. | Legia Warszawa | Gol Bohdana Wjunnyka |
| 87. | Lech Poznań | Gol Luisa Palmy (asysta Daniel Hakans) |
Dlaczego Legia straciła pozycję lidera?
Legia Warszawa przed tym spotkaniem zachowywała się jak drużyna trudna do pokonania, bo do tego meczu nie przegrywała od 15 kolejek z rzędu. Porażka oznacza więc przerwanie tej serii i jednocześnie utratę miejsca na szczycie tabeli. Dla zespołu trenowanego przez Marka Papszuna to pierwszy taki spadek w bieżących rozgrywkach ligowych.
Lech natomiast wraca na pierwsze miejsce, co w praktyce oznacza, że to poznański klub będzie w najbliższych tygodniach w centrum uwagi kibiców i mediów.
Czy Lech dobrze radzi sobie z Legią pod wodzą Frederiksena?
Tak, bilans jest korzystny dla drużyny z Poznania. Lech nie przegrał żadnego ze spotkań z Legią za kadencji Nielsa Frederiksena. Ostatnia porażka warszawskiego zespołu w tym zestawieniu miała miejsce pod koniec kwietnia, kiedy Legia przegrała z Lechem 0:4. Ten wynik pokazuje, że przewaga Lecha w bezpośrednich starciach jest wyraźna.
Co to oznacza dla kibiców i kibiców Ekstraklasy?
Dla kibiców Lecha to wyjątkowo ważny moment, bo zwycięstwo nad najbardziej wymagającym rywalem w sezonie przesuwa klub na szczyt tabeli. Dla fanów Legii to sygnał, że seria bez porażki, choć imponująca, nie daje gwarancji utrzymania pozycji lidera. Warto też zauważyć, że mecz pokazał, jak wiele zależy od ostatnich minut spotkania: dwa gole w końcowym kwadransie zmieniły obraz rywalizacji o tytuł, a wynik nadal może ulec przetasowaniu w kolejnych kolejkach.
Na podstawie: Radio ESKA. Tekst opracowany redakcyjnie.