Motor Lublin - Zagłębie Lubin 2:2. Dwa gole w końcówce i remis w Ekstraklasie
Motor Lublin zremisował 2:2 z Zagłębiem Lubin w PKO Ekstraklasie. Oba gole dla gospodarzy padły w końcówce, a wynik kończy serię dwóch zwycięstw Motoru.
Mecz Motor Lublin - Zagłębie Lubin zakończył się remisem 2:2, a gospodarze wyrównali dopiero w końcówce, po tym jak goście prowadzili już 2:0. To jeden z tych wyników, które dobrze pokazują, jak wiele zmienia się w ciągu kilkunastu minut w polskiej ekstraklasie.
Jak przebiegał mecz Motoru z Zagłębiem?
Pierwsza połowa należała do gości. Po pierwszym gwizdku Zagłębie szybko przejęło inicjatywę, a tuż przed przerwą, w doliczonym czasie gry, Sebastian Kerk dał mu prowadzenie 1:0. Na początku drugiej połowy, w 48. minucie, Marcel Reguła podwyższył na 2:0 i wydawało się, że goście przejmują kontrolę nad spotkaniem.
Motor nie zamierzał jednak składać broni. Gospodarze wrócili do gry w drugiej części meczu i w ciągu kilkunastu minut zdobyli dwie bramki. Najpierw trafił Mateusz Łęgowski w 75. minucie, a w 87. minucie Mbaye N’Diaye doprowadził do remisu.
| Minuta | Drużyna | Strzelec | Wynik po golu |
|---|---|---|---|
| 45+1’ | Zagłębie Lubin | Sebastian Kerk | 0:1 |
| 48’ | Zagłębie Lubin | Marcel Reguła | 0:2 |
| 75’ | Motor Lublin | Mateusz Łęgowski | 1:2 |
| 87’ | Motor Lublin | Mbaye N’Diaye | 2:2 |
Czy Motor mógł wygrać ten mecz?
Motor miał sporo powodów do optymizmu przed spotkaniem. Przed meczem drużyna z Lublina wygrała dwa kolejne spotkania, pokonując najpierw Radomiaka, a potem Śląsk Wrocław, w obu przypadkach wynikiem 3:2. Forma gospodarzy była więc dobra, a remis w końcówce ratował sytuację, ale nie pozwolił na pełną radość.
Istotny był też moment w meczu, gdy sędziowie przeanalizowali sytuację z udziałem Tina Plavicia. Motor otrzymał rzut karny po zagraniu ręką, jednak po wideoweryfikacji decyzja została odwołana. Dla gospodarzy była to duża strata, ponieważ potencjalna bramka mogła zmienić przebieg drugiej połowy.
Jak wygląda bilans Motoru z Zagłębiem?
Bilans bezpośrednich spotkań jest korzystny dla Motoru. Od powrotu lubelskiego klubu do Ekstraklasy obie drużyny zagrały ze sobą cztery razy. Gospodarze wygrali trzy z tych meczów, a jeden zakończył się remisem.
Najważniejszym faktem jest jednak to, że Zagłębie nie potrafi wygrać w Lublinie od sezonu 2008/2009. Dla gości z Lubina to długa seria bez zwycięstwa na wyjeździe w tym mieście, a dla Motoru powód do dumy na własnym stadionie.
Kto zawinił przy bramce na 2:2?
Bramkę na 2:2 zdobył Mbaye N’Diaye, a błąd popełnił bramkarz gości, Zlatan Alomerović. Jego interwencja nie była najlepsza i to właśnie ona otworzyła drogę do wyrównania. W takich sytuacjach dużo zależy od koncentracji całej formacji, zwłaszcza że goście dopiero co prowadzili dwiema bramkami.
Kartki i sędziowie w meczu
W meczu pojawiły się także żółte kartki. Dla Zagłębia napomnienia otrzymali David Colina i Mateusz Grzybek, a w zespole Motoru żółtą kartkę zobaczył Karol Czubak. Spotkanie prowadzili Szymon Marciniak i Tomasz Marciniak, którzy korzystali z systemu VAR, co w tym meczu miało bezpośredni wpływ na ocenę sytuacji w polu karnym.
Co to oznacza dla kibiców i klubów?
Remis w Lublinie to wynik, który dla obu drużyn ma różne znaczenie. Motor pokazał charakter, bo po straconych dwóch golach potrafił wrócić do gry i zdobyć punkt. Dla kibiców to sygnał, że zespół nie odpuszcza nawet wtedy, gdy wynik nie jest po jego stronie. Z drugiej strony zmarnowane prowadzenie to powód do refleksji dla Zagłębia, zwłaszcza że goście mieli wyraźną przewagę do przerwy i po zmianie stron.
Dla obserwatorów rozgrywek Ekstraklasy mecz pokazuje, że w polskiej lidze nawet kilkubramkowe prowadzenie nie daje gwarancji wygranej. Liczy się każda minuta, a w końcówce spotkania decyzje sędziów i indywidualne błędy potrafią zmienić wszystko.
Na podstawie: SportoweFakty. Tekst opracowany redakcyjnie.