Ekstraklasa

Ekstraklasa zatrzymuje piłkarzy: wzrost wartości krajowych talentów

Polskie kluby coraz lepiej konkurują o zawodników. Analiza pokazuje, że udział piłkarzy Ekstraklasy w wartości top talentów Polski wzrósł z 11 do 19 procent.

08.10.2026 — Marta Lewandowska
Football player in action on the pitch, showcasing athletic skill.
Fot. Omar Ramadan / Pexels · Pexels License

Ekstraklasa coraz bardziej zatrzymuje polskich piłkarzy w kraju, a ich udział w ogólnej wartości krajowych talentów systematycznie rośnie. Zmiana jest znacząca: w ciągu ośmiu lat odsetek zawodników z polskiej ligi wśród stu najwyżej wycenianych Polaków wzrósł z 11 do 19 procent.

Jak zmienia się udział Ekstraklasy w wartości polskich piłkarzy?

Wzrost widoczny jest na wszystkich poziomach rankingu talentów. Wśród top 50 piłkarzy udział zawodników z Ekstraklasy podwoił się — z 6 do 12 procent. Jeszcze bardziej spektakularny jest skok w gronie najlepszych: w top 25 wzrost nastąpił z 2,5 do 7,5 procent wartości.

Ranking2016DziśWzrost
Top 10011%19%+8 pp
Top 506%12%+6 pp
Top 252,5%7,5%+5 pp

Dane pokazują, że Ekstraklasa coraz bardziej przyciąga i zatrzymuje najlepszych zawodników. To efekt zarówno lepszych warunków finansowych, jak i świadomych decyzji klubów, które inwestują w retencję talentów.

Czy reprezentacja Polski korzysta z zawodników grających w kraju?

Tak, coraz więcej. Na Euro 2024 selekcjoner Michał Probierz powołał trzech reprezentantów grających w Ekstraklasie. Jeszcze wyraźniej zmianę widać w kadrze na mecze Ligi Narodów we wrześniu — aż 31 procent powołanych zawodników reprezentuje polskie kluby.

To wskazuje na dwa zjawiska: po pierwsze, poziom Ekstraklasy pozwala na przygotowanie zawodników do gry w reprezentacji; po drugie, kluby krajowe coraz częściej są w stanie konkurować z zagranicznymi o najlepsze polskie talenty.

Jak kluby zatrzymują piłkarzy przed wyjazdem?

Polskie kluby stosują różne strategie. Lech Poznań przez lata wypuszczał maksymalnie jednego wychowanka rocznie. Tym razem z akademii poznańskiego klubu wyjechał tylko bramkarz Bartosz Mrozek — pozostali zawodnicy pozostali w Polsce lub podpisali umowy z innymi krajowymi drużynami.

Innym sposobem jest przepłacenie za zawodników, aby uniemożliwić ich wyjazd. Widzew Łódź i Wieczysta Kraków wybrały tę strategię dla Wiśniewskiego, Drągowskiego, Świderskiego i Kochalskiego — płacąc więcej niż mogliby zaproponować zagraniczni kluby.

Jednocześnie Ekstraklasa ma jeszcze margines wzrostu. Polski rekord sprzedażowy wynosi 11 milionów euro. W Czechach — kraju o podobnym potencjale demograficznym — kluby sprzedały ośmiu zawodników za kwoty przekraczające ten próg. W ligach belgijskiej i portugalskiej w kraju pozostaje niespełna 30 procent top 100 piłkarzy.

Co to oznacza dla polskiego piłkarstwa?

Wzrost udziału Ekstraklasy w wartości krajowych talentów to krok w kierunku bardziej stabilnego ekosystemu piłkarskiego. Kiedy zawodnicy pozostają w kraju dłużej, kluby mogą lepiej ich rozwijać, a reprezentacja ma dostęp do piłkarzy, którzy grają regularnie i znają się nawzajem.

Jednak liczby pokazują również, że Ekstraklasa wciąż traci znaczną część talentów za granicę. Fakt, że czeskie kluby zatrzymują 40 procent swoich top 25 piłkarzy, sugeruje, że polska liga ma jeszcze dużo miejsca do poprawy w konkurowaniu o najlepszych zawodników.

Inwestycje w akademie i lepsze warunki finansowe w klubach mogą przyspieszyć ten proces. Jeśli trend się utrzyma, za kilka lat Ekstraklasa będzie jeszcze silniejsza — zarówno w wymiarze sportowym, jak i finansowym.

Na podstawie: Sport.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.