Ekstraklasa

Ekstraklasa osiągnęła rekord przychodów: 1,59 miliarda złotych

Kluby Ekstraklasy zanotowały wzrost przychodów o 25 procent w sezonie 2025/2026. Przychody transferowe po raz pierwszy przekroczyły 300 milionów złotych.

27.09.2026 — Tomasz Bednarek
Exciting soccer match with enthusiastic fans in a packed stadium under bright lights.
Fot. Riccardo / Pexels · Pexels License

Polskie kluby piłkarskie zanotowały w sezonie 2025/2026 bezprecedensowy wzrost przychodów, osiągając łącznie 1,587 miliarda złotych — to wzrost o 317 milionów złotych w porównaniu z rokiem poprzednim.

Jak rosły przychody klubów Ekstraklasy?

Wzrost przychodów o 25 procent rok do roku świadczy o dynamicznym rozwoju polskiej piłki nożnej. Wzrost ten rozprowadził się równomiernie na kilka obszarów działalności klubów, co wskazuje na zróżnicowaną strategię zarabiania.

Przychody komercyjne — obejmujące umowy sponsorskie, sprzedaż merchandise’u i inne inicjatywy marketingowe — wyniosły 529,7 miliona złotych, co oznacza wzrost o 30 procent. Równocześnie wpływy z dnia meczowego, czyli sprzedaż biletów i usług stadionowych, osiągnęły 278,1 miliona złotych, również z wzrostem o 30 procent. Scentralizowane prawa mediowe i marketingowe, zarządzane na poziomie ligi, wygenerowały 478 milionów złotych, przy wzroście o 12 procent.

Źródło przychoduKwota (mln zł)Wzrost rok do roku
Przychody komercyjne529,7+30%
Scentralizowane prawa mediowe i marketingowe478,0+12%
Wpływy z dnia meczowego278,1+30%
Przychody ze sprzedaży zawodników301,0+37%

Transfery zawodników — nowy filar dochodów

Po raz pierwszy w historii przychody ze sprzedaży zawodników przekroczyły 300 milionów złotych, osiągając 301 milionów złotych. Wzrost o 37 procent w stosunku rocznym wskazuje na rosnące zainteresowanie zagranicznych klubów polskimi piłkarzami. Przychody transferowe stanowiły 19 procent całkowitych przychodów ligowych — to znaczący udział w budżetach klubów.

Legia Warszawa, największy klub pod względem przychodów, uzyskała 88,3 miliona złotych z transferów zawodników. Dla porównania, całkowite przychody Legii wyniosły 290,5 miliona złotych, co oznacza, że przychody transferowe stanowiły prawie 30 procent jej budżetu. Koszty operacyjne Legii wyniosły 258 milionów złotych.

Lech Poznań zanotował przychody na poziomie 248,4 miliona złotych, z czego 233,2 miliona złotych pochodziło z podstawowej działalności. Jagiellonia Białystok, trzeci co do wielkości klub pod względem przychodów, uzyskała 169,7 miliona złotych, przy wyniku netto na poziomie 71,1 miliona złotych.

Czy frekwencja stadionowa wspiera wzrost przychodów?

Średnia frekwencja na meczu ligowym wyniosła 13 577 widzów, co stanowi wzrost o 909 widzów w porównaniu z rokiem poprzednim. Łączna frekwencja meczów ligowych osiągnęła 4,15 miliona osób, co oznacza wzrost o 7 procent. Dodatkowo, mecze w Pucharze Polski i pucharach europejskich przyciągnęły 4,8 miliona widzów.

Wzrost frekwencji ma bezpośredni wpływ na przychody z dnia meczowego — sprzedaż biletów, napoje i towary stadionowe. Wyższa liczba kibiców na stadionach oznacza nie tylko większe wpływy z biletów, ale także zwiększoną sprzedaż gastronomiczną i merchandisingu, co przekłada się na wzrost przychodów tego segmentu o 30 procent.

Jaki jest plan Ekstraklasy na przyszłość?

Prezes Ekstraklasy Marcin Animucki wyznaczył ambitny cel na kolejne lata: osiągnięcie 2 miliardów złotych przychodów klubów. Obecny poziom 1,587 miliarda złotych oznacza, że liga musi wygenerować dodatkowe 413 milionów złotych — wzrost o około 26 procent od obecnego stanu.

Aby osiągnąć ten cel, kluby będą musiały kontynuować wzrost w obszarze przychodów komercyjnych, utrzymać wysoką frekwencję stadionową oraz potencjalnie zwiększyć przychody z praw mediowych. Rosnące zainteresowanie zagranicznych klubów polskimi zawodnikami sugeruje, że segment transferów może nadal stanowić znaczące źródło dochodów.

Co to oznacza dla polskiej piłki nożnej?

Rekordowe przychody klubów Ekstraklasy sygnalizują umacnianie się polskiej ligi na mapie europejskiego futbolu. Wzrost o 317 milionów złotych w ciągu roku to tempo, które pozwala klubom inwestować w infrastrukturę, szkolenie zawodników i wzmacnianie kadr. Wyższe budżety klubów mogą przełożyć się na lepszą konkurencyjność w europejskich pucharach i przyciągnięcie lepszych zawodników z zagranicy.

Jednak wzrost przychodów nie jest równomiernie rozłożony między klubami — Legia i Lech zdecydowanie dominują pod względem przychodów, co może pogłębiać nierówności finansowe w lidze. Jednocześnie rosnąca frekwencja stadionowa i zainteresowanie kibiców sugeruje, że liga ma potencjał do dalszego wzrostu, pod warunkiem utrzymania atrakcyjności sportowej i wsparcia kibiców dla swoich zespołów.

Na podstawie: Bankier.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.