Ekstraklasa

Jagiellonia Białystok: jak zarobiła 70 mln zł i nie szastała pieniędzmi

Jagiellonia Białystok wykazała przychody ponad 170 mln zł i zysk ponad 70 mln zł.

01.10.2026 — Tomasz Bednarek
Aerial view of a soccer field with a goalpost and track, highlighting geometric patterns.
Fot. Szcze hoo / Pexels · Pexels License

Jagiellonia Białystok wybrała strategię ostrożnego wzrostu: zarabia więcej niż wydaje, a zyski reinwestuje w infrastrukturę, a nie w transfery czy pensje zawodników.

Jak Jagiellonia zarobiła 70 mln zł w jeden sezon?

Klub wykazał przychody przekraczające 170 mln zł i zysk ponad 70 mln zł. To wynik, który plasuje białostocki zespół wśród finansowo najsilniejszych podmiotów w polskiej piłce nożnej. Źródłem tych dochodów są zarówno operacje biznesowe (sprzedaż praw telewizyjnych, sponsoring), jak i sukcesy sportowe na arenie międzynarodowej.

Przychody z europejskich rozgrywek okazały się szczególnie ważne. W poprzednim sezonie Jagiellonia zarabiła 8 mln euro z udziału w Lidze Konferencji, a następnie ponad 7 mln euro z Ligi Europy (przed premią za fazę ligową). To pokazuje, że udział w pucharach europejskich to nie tylko prestiż, ale także solidne źródło finansowania.

Dlaczego klub nie wydaje wszystko na zawodników?

Pomimo rosnących przychodów, średnie wynagrodzenia w Jagiellonii nie należą do najwyższych w Ekstraklasie. Budżet pierwszego zespołu rośnie co roku — o kilkanaście do kilkadziesiąt procent — ale wzrost ten jest zdywersyfikowany i ostrożny. Klub nie angażuje się w wyścig wynagrodzeń z warszawskimi czy gdańskimi rywalami.

Takie podejście wynika z długoterminowej wizji. Zamiast wydawać wszystkie pieniądze na zawodników, których wartość może spadać, Jagiellonia buduje trwałą bazę materialną. To klasyczna strategia klubów, które chcą być stabilne przez dekady, a nie błyskać jedną sezonem.

KategoriaWartość
Przychody klubuponad 170 mln zł
Zysk nettoponad 70 mln zł
Rezerwa gotówkowaponad 70 mln zł
Cena gruntu na ośrodek22,2 mln zł
Pozostała gotówka po zakupieponad 50 mln zł
Przychody z Ligi Konferencji8 mln euro
Przychody z Ligi Europyponad 7 mln euro

Ile będzie kosztować nowy ośrodek treningowy i kiedy będzie gotowy?

Jagiellonia inwestuje w infrastrukturę na niespotykaną skalę. Pełny kompleks ośrodka treningowego będzie kosztować około 150 mln zł, a jego budowa podzielona jest na etapy. Pierwszy etap, który ruszy wiosną 2027 roku, obejmuje trzy boiska — dwa sztuczne (jedno z przykryciem balonem) i jedno naturalne. Prace potrwają około 18 miesięcy, a boiska będą gotowe do użytku jesienią 2028 roku.

Docelowo ośrodek będzie dysponować ośmioma boiskami, co uczyni go jednym z najnowoczesniejszych kompleksów treningowych w Polsce. To inwestycja, która przerasta bieżące potrzeby i mówi o ambicjach klubu na kolejne 10–15 lat.

Zakup gruntu za 22,2 mln zł nie wyczerpał rezerw klubu — po tej transakcji Jagiellonia dysponuje nadal ponad 50 mln zł gotówki. To oznacza, że klub może sfinansować pierwszy etap budowy bez konieczności zaciągania kredytów lub sprzedawania zawodników.

Co to oznacza dla przyszłości Jagiellonii?

Strategia finansowa Jagiellonii to odpowiedź na wyzwania, przed którymi stoi polski klub piłkarski. Przychody z pucharów europejskich są niestabilne — zależy od wyników sportowych — dlatego konieczne jest budowanie rezerw i inwestowanie w długoterminowe aktywa. Ośrodek treningowy to nie tylko obiekt sportowy, ale także narzędzie do przyciągania młodych talentów i podnoszenia standardów pracy szkoleniowej.

Przewodniczący rady nadzorczej Wojciech Strzałkowski wyraził to wprost: klub nie będzie „szastał pieniędzmi”. To podejście wynika z doświadczenia wielu klubów, które szybko zarabiały, szybko wydawały, a potem upadały. Jagiellonia uczy się na błędach innych i buduje fundament do długotrwałej konkurencyjności.

Dla fanów to oznacza, że klub będzie rozwijać się stopniowo. Nie czekajcie na spektakularne transfery gwiazd — zamiast tego będziecie świadkami budowy nowoczesnej infrastruktury, która ma wspierać rozwój polskich talentów. To mniej efektowne, ale bardziej trwałe.

Na podstawie: Interia Sport. Tekst opracowany redakcyjnie.