Wisła Kraków wraca do Ekstraklasy. Zwycięstwo 3:1 w debiucie
Wisła Kraków powróciła do Ekstraklasy po czterech latach. W debiucie pokonała GKS Katowice 3:1.
Wisła Kraków powróciła do Ekstraklasy po czterech latach przerwy i zaraz w debiucie pokonała GKS Katowice 3:1, wykazując się zdecydowaną przewagą w drugiej połowie. Krakowscy kibice przygotowali oprawę określaną mianem “Super Wisły”, która symbolizowała koniec długiego okresu oczekiwania na powrót do elity polskiego futbolu.
Cztery lata walki o powrót do Ekstraklasy
Powrót Wisły Kraków do Ekstraklasy to zakończenie trudnego rozdziału w historii klubu. Przez cztery lata drużyna zmierzyła się z przegranymi na ostatniej prostej, porażkami w barażach oraz całkowicie nieudanymi sezonami. Dla kibiców 13-krotnych mistrzów Polski to był okres pełen rozczarowań i niepewności. Wiele osób obawiało się, że gdy Wisła w końcu wróci do elity, może to być zderzenie ze ścianą — że zespół nie będzie przygotowany na poziom Ekstraklasy i czeka go seria porażek.
Te obawy okazały się jednak przedwczesne. Już w meczu otwarcia krakowska drużyna wykazała, że ma potencjał, aby konkurować z czołowymi zespołami ligi.
Pierwsza połowa — ostrożna gra GKS Katowice
GKS Katowice nie przyszedł na Stadion Wisły Kraków, aby forsować tempo i dominować. Goście postawili na wymianę ciosów i ostrożną grę w obronie. W pierwszej połowie dwa razy zagrozili bramce Wisły, jednak bramkarz Marcel Łubik, który zastąpił Patryka Letkiewicza, wykazał się dobrymi interwencjami i udowodnił, że nieprzypadkowo otrzymał szansę gry.
Wisła miała również swoje okazje. Frederico Duarte, grający bez Angelo Rodado (który wszedł dopiero w drugiej połowie), był najgroźniejszym zawodnikiem gospodarzy. Jeden z jego strzałów obronił bramkarz gości Gabriel Kobyla, a inny wylądował na słupku, co mogło być przesłanką tego, co miało się stać w drugiej połowie.
Druga połowa — eksplozja Wisły
Nie minęło piętnaście minut drugiej połowy, a stadion Wisły eksplodował. Gospodarze z każdą akcją napędzali się coraz bardziej, a ich gra stawała się coraz bardziej zdecydowana. Trudno było wskazać, która drużyna reprezentuje Polskę w europejskich pucharach, a która po czterech latach wróciła do Ekstraklasy — tak dominowała Wisła.
Pierwsza bramka padła w wyniku rzutu karnego. W polu karnym Marcin Wasielewski powalił Alana Urygę, a sędzia Łukasz Kuźma nie miał żadnych wątpliwości. Do piłki podszedł Marko Bożić, który wpakował ją do siatki mimo, że bramkarz Gabriel Kobylak był blisko obrony.
Kilka minut później Wisła prowadziła już 2:0. Raoula Gigera dośrodkował z boku, a Jordi Sanchez głową wpakował piłkę do bramki. Chwilę później Hiszpan trafił ponownie, ale VAR anulował bramkę, ponieważ sędzia uznał, że faulowany był Arkadiusz Jędrych.
Co to oznacza dla Wisły i Ekstraklasy
Wycena tego meczu jest jasna — Wisła Kraków nie tylko wróciła do Ekstraklasy, ale wróciła z ambicjami. Powrót do elity to dla klubu szansa na odbudowę pozycji i powrót do roli jednego z liderów polskiego futbolu. Pierwsze trzy bramki w debiucie to sygnał dla rywali, że krakowska drużyna będzie poważnym konkurentem w walce o miejsca w czołówce tabeli.
GKS Katowice nie był jednak bezbronny. Na dziesięć minut przed końcem meczu Szymon Bartlewicz strzelił bramkę dla gości, przywracając im nadzieję. Jednak fatalny początek drugiej połowy kosztował katowiczan zbyt wiele — nie byli w stanie zdobyć choćby punktu.
Perspektywy na sezon
Wisła pokazała w debiucie, że ma drużynę zdolną do konkurowania w Ekstraklasie. Marcel Łubik w bramce, Marko Bożić w ataku i Jordi Sanchez na skrzydle — to zawodnicy, którzy mogą być liderami zespołu w nadchodzącym sezonie. Powrót Angelo Rodado do pełnej formy może dodatkowo wzmocnić ofensywę krakowian.
Ale to tylko początek sezonu. Wisła musi utrzymać tę formę i konsekwencję, aby spełnić oczekiwania kibiców, którzy przez cztery lata czekali na powrót do Ekstraklasy. Jeśli drużyna będzie grać na takim poziomie, jaki zaprezentowała w drugiej połowie meczu z GKS Katowice, to powinna konkurować o czołowe miejsca w lidze.
Najczęstsze pytania
Czy Wisła Kraków wygrała mecz debiutowy w Ekstraklasie?
Tak, Wisła Kraków wygrała swój debiutowy mecz w Ekstraklasie 3:1 z GKS Katowice. Bramki strzelili Marko Bożić z rzutu karnego oraz Jordi Sanchez (uznana) i jeden gol dla gości zdobył Szymon Bartlewicz.
Jak długo Wisła Kraków czekała na powrót do Ekstraklasy?
Wisła czekała cztery lata na powrót do Ekstraklasy. W tym okresie klub doświadczył przegranych na ostatniej prostej, porażek w barażach i nieudanych sezonów.
Kto strzelił gole dla Wisły w meczu z GKS Katowice?
Gole dla Wisły zdobyli Marko Bożić (z rzutu karnego) i Jordi Sanchez. Dla gości bramkę strzelił Szymon Bartlewicz.
Jaki był przebieg meczu Wisła — GKS Katowice?
Pierwsza połowa była wyrównana, z okazjami dla obu zespołów. Decydujący był drugi kwadrans drugiej połowy, gdy Wisła zdobyła dwie bramki w krótkim odstępie czasu i kontrolowała grę do końca.
Czy Marcel Łubik sprawdził się w debiucie Wisły w Ekstraklasie?
Tak, bramkarz Marcel Łubik wykazał się dobrymi interwencjami, zwłaszcza w pierwszej połowie, gdzie obronił kilka niebezpiecznych strzałów GKS Katowice.
Na podstawie: Interia Sport. Tekst opracowany redakcyjnie.