Legia Warszawa wystawia Rajovicia na sprzedaż. Cena może odstraszać
Legia Warszawa nie widzi miejsca dla Milety Rajovicia w kolejnym sezonie. 26-latek został wystawiony na sprzedaż za 2,8 mln euro. Czy znajdą się chętni?
Legia Warszawa podjęła decyzję o rozstaniu z Miletą Rajoviciem. Według doniesień serwisu Goal.pl duński napastnik został oficjalnie wystawiony na sprzedaż, a klub oczekuje za niego kwoty zbliżonej do tej, którą sam zapłacił przy jego pozyskaniu. Sprawa nie jest jednak prosta — kontrakt piłkarza obowiązuje aż do końca czerwca 2029 roku, a sam zawodnik podobno nie ma zamiaru opuszczać Warszawy.
Rajović nie spełnił oczekiwań Legii
Kiedy Legia Warszawa inwestowała trzy miliony euro w pozyskanie Milety Rajovicia, kibice i działacze liczyli na gracza, który znacząco wzmocni atak stołecznego klubu. Rzeczywistość okazała się jednak daleka od tych oczekiwań.
W 43 meczach rozegranych w barwach Legii duński napastnik zdobył dziesięć bramek. Sama liczba nie wygląda może katastrofalnie, ale kontekst ma tu kluczowe znaczenie. Taki dorobek byłby akceptowalny w przypadku młodego piłkarza stawiającego pierwsze kroki na wysokim poziomie rozgrywkowym. W przypadku zawodnika, na którego wydano sporą sumę i który miał być filarem ofensywy, wynik ten rozczarowuje.
Legia najwyraźniej doszła do wniosku, że dalsza współpraca nie ma sensu i postanowiła szukać dla Rajovicia nowego pracodawcy jeszcze przed startem kolejnego sezonu.
Cena wywoławcza bliska kosztom zakupu
Zgodnie z informacjami Goal.pl, warszawski klub oczekuje za 26-latka kwoty w wysokości 2,8 miliona euro. To wartość zbliżona do tej, jaką Legia sama zapłaciła przy jego transferze, co pokazuje, że klub stara się odzyskać jak największą część zainwestowanych środków.
Warto jednak zaznaczyć, że mowa o cenie wywoławczej — a więc punkcie wyjścia do ewentualnych rozmów. Można zakładać, że w przypadku poważnego zainteresowania ze strony kupującego jest przestrzeń do negocjacji. Mimo to kwota ta może skutecznie odstraszać potencjalnych chętnych, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę dotychczasowy dorobek piłkarza.
Długi kontrakt utrudnia rozstanie
Główną przeszkodą w sprawnym przeprowadzeniu transferu jest obowiązująca umowa. Rajović jest związany z Legią kontraktem do 30 czerwca 2029 roku, co oznacza, że klub ma silną pozycję negocjacyjną, ale jednocześnie nie może po prostu zwolnić piłkarza bez finansowych konsekwencji.
Długi kontrakt to miecz obosieczny — z jednej strony Legia nie musi sprzedawać zawodnika za bezcen, z drugiej zaś trudno będzie znaleźć klub gotowy zapłacić oczekiwaną kwotę za gracza, którego wyniki nie zachwycały.
Rajović chce zostać i udowodnić swoją wartość
Sytuację komplikuje dodatkowo postawa samego piłkarza. Kilka dni temu pojawiły się doniesienia, że Mileta Rajović nie zamierza odchodzić z Legii Warszawa. Duńczyk podobno wierzy we własne możliwości i chciałby dostać szansę na rehabilitację — udowodnienie, że stać go na znacznie więcej niż pokazał w dotychczasowych występach.
Taka postawa stawia klub w niekomfortowej sytuacji. Legia chce sprzedać zawodnika, ten jednak nie kwapi się do pakowania walizek. Bez zgody piłkarza przeprowadzenie transferu będzie znacznie trudniejsze, nawet jeśli pojawi się zainteresowany klub.
Co dalej z napastnikiem Legii?
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Legii uda się znaleźć nabywcę na Rajovicia przed zamknięciem okna transferowego. Klub stoi przed trudnym zadaniem — musi przekonać potencjalnych kupców do zapłacenia niemal trzech milionów euro za zawodnika, który nie zachwycił w Ekstraklasie, a jednocześnie nakłonić samego piłkarza do zmiany otoczenia.
Jeśli transfer nie dojdzie do skutku, Rajović pozostanie w Legii i być może faktycznie dostanie szansę na odbudowanie swojej wartości. Dla kibiców stołecznego klubu to jednak scenariusz, który budzi mieszane uczucia.
Na podstawie: SportoweFakty. Tekst opracowany redakcyjnie.