Widzew Łódź celuje w Świderskiego i gwiazdy Górnika
Widzew Łódź planuje wielkie transfery. Na celowniku klub ma Karola Świderskiego oraz dwie gwiazdy Górnika Zabrze. Sprawdź szczegóły i kwoty!
Widzew Łódź szykuje się do kolejnej dużej ofensywy transferowej. Po wyjątkowo trudnym sezonie, w którym łódzki klub do ostatniej kolejki walczył o utrzymanie w Ekstraklasie, nowy właściciel Robert Dobrzycki nie zamierza zwalniać tempa i znów gotów jest wyłożyć poważne pieniądze na wzmocnienie drużyny. Według najnowszych doniesień, na liście życzeń Widzewa znalazły się naprawdę głośne nazwiska.
Świderski na celowniku Widzewa
Najgłośniejszym nazwiskiem łączonym z przenosinami do Łodzi jest Karol Świderski — etatowy reprezentant Polski i aktualny zawodnik greckiego Panathinaikosu Ateny. Jak informuje dziennikarz Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, Widzew prowadzi już zaawansowane rozmowy w sprawie pozyskania napastnika. Grecki klub jest skłonny rozstać się z Polakiem, a jego obecna wartość rynkowa szacowana jest na 4,5 miliona euro.
Transfer nie będzie jednak prosty. Świderski ma podobno wysokie oczekiwania finansowe, co może skomplikować negocjacje. Niemniej samo zainteresowanie ze strony Widzewa potwierdza, że ambicje właściciela klubu są jak najbardziej poważne — sprowadzenie reprezentanta Polski do Ekstraklasy byłoby transferem na miarę ligi i z pewnością przyciągnęłoby uwagę całej piłkarskiej Polski.
Gwiazdy Górnika Zabrze też na liście
Świderski to nie jedyny cel transferowy łodzian. Według tych samych doniesień, Widzew rozgląda się również za wzmocnieniami z Górnika Zabrze — wicemistrza Polski minionego sezonu. Na celowniku łódzkiego klubu mają znaleźć się dwaj kluczowi zawodnicy zabrzańskiego zespołu: Czech Patrik Hellebrand oraz Ukrainiec Maksym Chłań.
Obaj piłkarze są doskonale znani polskim kibicom i należeli do filarów drużyny, która w ubiegłym sezonie sięgnęła po wicemistrzostwo kraju. Ich ewentualne odejście byłoby poważnym ciosem dla Górnika, ale jednocześnie ogromnym wzmocnieniem dla Widzewa.
Ile kosztowałyby te transfery?
Pozyskanie obu zawodników z Górnika wiązałoby się z koniecznością aktywowania klauzul odstępnego. W przypadku Hellebranda mowa o kwocie 1,7 miliona euro, natomiast za Chłania trzeba byłoby zapłacić aż 3 miliony euro. Łącznie, gdyby doliczyć do tego kwotę za Świderskiego, trzy transfery mogłyby pochłonąć nawet kilkadziesiąt milionów złotych.
Wielkie wydatki, mieszane efekty
Widzew pod rządami Roberta Dobrzyckiego już wcześniej zaznaczył swoją obecność na rynku transferowym, wydając jak na Ekstraklasę naprawdę duże sumy. Efekty tych inwestycji były jednak nierówne — klub sam przyznał, że nie wszystkie pozyskania okazały się trafione, a miniony sezon był jednym z najtrudniejszych w ostatnich latach. Drużyna z Łodzi zapewniła sobie utrzymanie dopiero w ostatniej kolejce rozgrywek.
Pomimo tych doświadczeń właściciel klubu nie rezygnuje z wielkich planów. Jego celem pozostaje przywrócenie Widzewowi dawnej świetności, a w dalszej perspektywie — walka o medale i europejskie puchary. Takie ambicje wymagają jednak nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim trafnych decyzji personalnych.
Co dalej z Widzewem?
Nadchodzące okienko transferowe będzie dla Widzewa Łódź kluczowe. Klub musi nie tylko odpowiednio wzmocnić kadrę, ale też wyciągnąć wnioski z poprzednich błędów rekrutacyjnych. Jeśli rozmowy ze Świderskim, Hellebrandem i Chłaniem zakończą się sukcesem, Widzew może stać się jednym z faworytów do walki o czołowe miejsca w Ekstraklasie w nowym sezonie.
Na razie jednak wszystko pozostaje na etapie negocjacji. Kibice łódzkiego klubu z niecierpliwością czekają na oficjalne potwierdzenia, a rynek transferowy w Polsce zapowiada się wyjątkowo gorąco.
Na podstawie: Interia Sport. Tekst opracowany redakcyjnie.