Motor Lublin szykuje transfery. Kto przychodzi, kto odchodzi?
Motor Lublin celuje w Radwańskiego i Kikolskiego, ale może stracić Wolskiego i N'Diaye. Sprawdź, co dzieje się w lubelskim klubie przed nowym sezonem.
Motor Lublin intensywnie pracuje nad przebudową kadry przed nowym sezonem Ekstraklasy. Klub z Lublina prowadzi rozmowy w sprawie pozyskania nowych zawodników, ale jednocześnie musi mierzyć się z falą odejść, która może osłabić drużynę.
Motor celuje w Radwańskiego i Kikolskiego
Lubelski klub szuka wzmocnień, by uzupełnić ubytki w składzie. Według informacji przekazanych przez redaktora naczelnego portalu, Motor Lublin poważnie zainteresował się pozyskaniem Adama Radwańskiego. To właśnie on ma być jednym z kandydatów do zastąpienia odchodzącego Bartosza Wolskiego.
Równocześnie klub prowadzi zaawansowane rozmowy z Widzewem Łódź w sprawie wypożyczenia Macieja Kikolskiego. Transakcja miałaby zostać przeprowadzona na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu — model coraz popularniejszy w polskiej piłce, pozwalający klubom na weryfikację zawodnika przed podjęciem ostatecznej decyzji finansowej.
Wolski odchodzi do GKS-u Katowice
Jedną z największych niespodzianek transferowych tego lata jest niemal pewne odejście Bartosza Wolskiego. Kapitan Motoru ma trafić do GKS-u Katowice, a według doniesień Piotra Koźmińskiego z Goal.pl transfer jest już na ostatniej prostej.
To o tyle zaskakujące, że Wolski w trakcie sezonu podpisał z Motorem nową umowę. Okazuje się jednak, że kontrakt zawiera klauzulę wykupu opiewającą zaledwie na 100 tysięcy euro. Biorąc pod uwagę, że portal Transfermarkt wycenia zawodnika na 800 tysięcy euro, jest to kwota wyjątkowo niska — prawdziwa okazja dla kupującego.
Wolski był w minionym sezonie jednym z filarów drużyny. Wystąpił we wszystkich 35 ligowych spotkaniach, za każdym razem wychodząc w pierwszym składzie. Na koncie zapisał sześć bramek i sześć asyst, co czyni go jednym z kluczowych ogniw ofensywnej gry Motoru.
Fala odejść z Lublina
Odejście Wolskiego to nie jedyne pożegnanie, z którym musi zmierzyć się Motor. Klub opuścili już bramkarz Ivan Brkić, który przeniósł się do Legii Warszawa, oraz pomocnik Michał Król, który zasilił szeregi Wisły Płock. Ze składu wypadli również obrońcy Filip Wójcik i Arkadiusz Najemski, środkowy pomocnik Mathieu Scalet oraz napastnik Renat Dadashov.
Na tym lista odejść może się nie kończyć. Szymon Janczyk z portalu Weszło informuje o możliwym transferze pomocnika Kacpra Karaska do Radomiaka Radom — jego kontrakt z Motorem wygasa z końcem czerwca. Umowy dobiegają końca również u kilku innych zawodników: Belga Herve Matthysa, Hiszpana Sergi Sampera, Holendra Bradly’ego van Hoevena, a także Jakuba Łabojki i Pawła Stolarskiego.
N’Diaye gotowy na wyzwanie
Szczególnie niepokojącym sygnałem dla kibiców Motoru są słowa Mbaye Jacques’a N’Diaye. Senegalski skrzydłowy, jeden z liderów drużyny, w wywiadzie dla TVP Sport wprost przyznał, że jest gotowy na transfer do mocniejszej ligi. To wyraźna sugestia, że gwiazdor może poszukiwać nowego pracodawcy, co byłoby dla Motoru bardzo dotkliwą stratą.
Powrót Simona i przedłużenie umowy z Rodriguesem
Nie wszystkie wieści z Lublina są jednak złe. Do Motoru powraca Christopher Simon — znany jako Kikis — który spędził ostatni sezon na wypożyczeniu w Puszczy Niepołomice. Klub z Niepołomic oficjalnie poinformował o zakończeniu wypożyczenia i powrocie zawodnika do macierzystego klubu. Simon jest związany z Motorem kontraktem obowiązującym do 30 czerwca 2026 roku.
Wcześniej, w kwietniu, wiceprezes klubu Łukasz Jabłoński poinformował w Canal+ Sport o przedłużeniu umowy z Ivo Rodriguesem. Portugalski pomocnik pozostaje więc w Lublinie i nadal będzie jednym z liderów drużyny.
Pracowite lato w Lublinie
Motor Lublin stoi przed jednym z trudniejszych okienek transferowych w swojej historii na zapleczu i w ramach Ekstraklasy. Klub musi jednocześnie zatrzymać kluczowych zawodników, sprowadzić wartościowych następców odchodzących graczy i zachować sportową konkurencyjność. Rozmowy z Radwańskim i Kikolskim pokazują, że działacze nie śpią — pytanie, czy uda im się zbudować drużynę zdolną do walki o utrzymanie i więcej w nadchodzącym sezonie.
Na podstawie: Kurier Lubelski. Tekst opracowany redakcyjnie.